RZUTZA3.PL EUROPEJSKIE ROZGRYWKIPOMETEK-EUROLIGI-ZA-NAMI-CZYLI-KTO-ZAWIOD-A-KTO-ZASKOCZY

Półmetek Euroligi za nami, czyli kto zawiodł a kto zaskoczył

31/12/2024 16:40
Euroleague.com

Za nami 16. kolejka Euroligi, co oznacza, że osiągnęliśmy półmetek sezonu zasadniczego. Po tej części rozgrywek możemy wyciągnąć pierwsze wnioski na temat drużyn, które zaskoczyły swoją formą, oraz tych, które zawiodły oczekiwania. Paris Basketball to bez wątpienia największe objawienie tego sezonu, a ich nowatorskie podejście taktyczne sprawia problemy każdemu rywalowi.

Objawienie Sezonu: Paris Basketball

Objawienie Sezonu: Paris Basketball

Paris Basketball to bezsprzecznie największe zaskoczenie obecnych rozgrywek. Po 16 rozegranych kolejkach (posiadają jeden zaległy mecz z Fenerbahçe), paryżanie zajmują pierwsze miejsce z bilansem 11:5. Co więcej, mogą pochwalić się serią 10 zwycięstw z rzędu, co stanowi historyczne osiągnięcie. Paris, które awansowało do Euroligi dzięki zeszłorocznemu triumfowi w EuroCupie, nie było zaliczane do grona faworytów do udziału w Final Four. Tymczasem drużyna prowadzona przez byłego mistrza NBA, Tiago Splittera, prezentuje efektowną i skuteczną koszykówkę. Liderem zespołu jest TJ Shorts, jeden z głównych kandydatów do nagrody MVP, który notuje średnio 19 punktów, 2 zbiórki i 7 asyst na mecz. Kolejną kluczową postacią jest Nadir Hifi, który po udziale w Summer League w barwach Minnesota Timberwolves nie znalazł miejsca w NBA, czego wiele drużyn może dziś żałować. Hifi dokłada średnio 14 punktów, 2 zbiórki i 1 asystę na spotkanie. Przed sezonem Paris Basketball był typowany do zajęcia miejsc 16–18 w tabeli, co czyni ich sukces jeszcze bardziej imponującym.

Zaskakująca dyspozycja Bayernu

Zaskakująca dyspozycja Bayernu

Drugim największym zaskoczeniem tegorocznej Euroligi jest Bayern Monachium. Drużyna Gordona Herberta, po 17 rozegranych meczach, zajmuje 4. miejsce w tabeli. Przed sezonem ich potencjał oceniano na miejsca 13–15, co czyni ten wynik ponadprzeciętnym. Warto podkreślić, że Herbert zdobył wcześniej mistrzostwo świata z reprezentacją Niemiec, co świadczy o jego ogromnym doświadczeniu trenerskim. Liderem Bayernu jest Carsen Edwards, obecnie najlepszy strzelec Euroligi, który notuje średnio 20 punktów, 2 zbiórki i 3 asysty na mecz. Jego znakomitą formę wspierają Devin Booker (15 punktów na mecz) oraz Andreas Obst (10 punktów). Bayern może również pochwalić się świetną grą na własnym parkiecie, gdzie wygrali 8 z 9 spotkań, przegrywając jedynie z Panathinaikosem. Bawarska SAP Garden Arena stała się jednym z najtrudniejszych terenów w Europie.

Spadek formy hiszpańskich gigantów

Spadek formy hiszpańskich gigantów

Hiszpańskie potęgi, Real Madryt i FC Barcelona, zawodzą w tym sezonie. Barcelona rozpoczęła rozgrywki od imponującego bilansu 7:2, co dawało im drugie miejsce w tabeli. Jednak po porażce z Paris Basketball 87:103 ich forma znacząco spadła. Od tego meczu drużyna Joana Peñarroyi notuje bilans 2:7. Na tle słabszej postawy zespołu wyróżnia się jedynie Kevin Punter, który zdobywa średnio 17 punktów na mecz. Z kolei Real Madryt, zeszłoroczny wicemistrz Euroligi, zajmuje dopiero 12. miejsce z bilansem 8:9. W drużynie Chusa Mateo liderami są Mario Hezonja i Facundo Campazzo, którzy zdobywają po 13 punktów na mecz, oraz Walter Tavares, notujący 10 punktów i 8 zbiórek. Mimo wszystko, słaba forma Realu stawia pod znakiem zapytania ich szanse na awans do fazy play-off, a droga do bezpośredniego awansu wydaje się bardzo trudna.

Powrót Partizana

Powrót Partizana

Partizan Belgrad rozpoczął sezon fatalnie, osiągając bilans 1:9 i plasując się na dnie tabeli. Jednak od czasu derbów Belgradu, wygranych 77:89, drużyna legendarnego trenera Željko Obradovicia wróciła na właściwe tory. Liderem zespołu jest Carlik Jones, notujący średnio 14 punktów, 4 zbiórki i 5 asyst. Wsparcie, jakie zapewniają Jonesowi oraz John Brown, odegrało kluczową rolę w walce o powrót Partizana do czołówki Euroligi.

Podsumowanie

Podsumowanie

Z uwagi na niewielkie różnice punktowe między drużynami, druga część sezonu zapowiada się niezwykle emocjonująco. Tradycyjnie silne zespoły, takie jak FC Barcelona i Real Madryt, będą dążyć do poprawy swojej pozycji, podczas gdy niespodziewani liderzy, jak Paris Basketball, będą starać się utrzymać formę i miejsce w czołówce. Kolejne kolejki przyniosą odpowiedzi na pytania dotyczące układu sił w tegorocznej Eurolidze, a kibice mogą spodziewać się wielu emocjonujących spotkań, bo w końcu motto Euroligi to ,,Every Game Matters"